Przewodnik
Porto
„Kto przybywa, przekraczając rzekę / w pobliżu Serra do Pilar, / widzi stary dom, / który ciągnie się aż do morza / Temu, kto cię ogląda z mostu / przypominasz fontannę são joanina / rozłożona na wzgórzu / spowita mgłą / Przez uliczki i calçadas / Od Ribeira aż po Foz / przez brudne, zniszczone kamienie / i smutne, samotne latarnie / To twój wyraz, pełen godności i powagi / na twarzy i w rynnie / gdzie skrywasz przed nami tajemnicę / tego pięknego światła i półcienia…” – śpiewał w latach 80. XX w. Rui Veloso, legenda portugalskiej poezji śpiewanej, notabene urodzony w Porto i symbolicznie związany z miastem.
Ten swoisty hymn, budzący u mieszkańców uczucie saudade, oddaje baśniową atmosferę Porto – miasta jakże odmiennego od Lizbony! Rywalizacja pomiędzy stolicami (Porto nazywane jest często „miastem stołecznym Północy”) ma charakter symboliczny (niczym ta między Krakowem a Warszawą): trwa odwieczna „walka” między klubami sportowymi SL Benfica i FC Porto, a mieszkańcy Porto są ponoć bardziej pracowici i serdeczni (portugalskie porzekadło mówi „gdy Lizbona się bawi, Porto pracuje”). Ci ostatni, niezwykle dumni ze swego cidade invicta – nigdy nie zdobytego miasta, są liberalni i hołdują mitycznemu prawu wolności.
Warto zobaczyć
Trzy najbardziej interesujące dzielnice Porto to Ribeira, Baixa wraz z linią brzegową i Foz. Pierwsza jest wznoszącą się nad taflą Douro starą dzielnicą rybacką, pełną nieco „zakurzonego” uroku, spowijającego wąskie kamieniczki zdobione kolorowymi azulejos. W Baixy, skupionej wokół Avenida dos Aliados i Rua da Restauração, zwiedzimy najbardziej emblematyczne zakątki i zabytki miasta, takie jak Torre dos Clérigos, najstarszy targ Porto – Mercado do Bolhão czy legendarną ulicę Rua de Santa Catarina, gdzie obowiązkowo trzeba wstąpić do Café Majestic. Koniec miasta (na północny zachód) wyznacza Parque da Cidade – za nim rozpościera się „przyklejone” do Porto portowe miasto Matosinhos, którego restauracyjki serwują zawsze świeże ryby i wyborne francesinhas. Na wzgórzach, po drugiej stronie Douro, ciągną się czerwone dachy wytwórni wina Porto – administracyjnie „druga strona rzeki” to już osobne miasto – Vila Nova de Gaia.
Wędrówkę zacznijmy na stromych uliczkach dzielnicy Ribeira. By uświadomić sobie, co kryje najstarsza portugalska ziemia, po której właśnie spacerujemy, warto wstąpić do Núcleo Arqueossítio Dom Hugo (Rua Dom Hugo 5). Niewielka ekspozycja, stanowiąca część Museu da Cidade (Muzeum Miejskiego), odkrywa przed nami historię liczącą ponad dwa tysiące lat! W 1980 r. archeolodzy odkryli na głębokości 3 m, ruiny i drobne przedmioty, których różnorodne pochodzenie dowiodło istnienia ponad dwudziestu nakładających się na siebie warstw cywilizacji – od IV w. p.n.e. do czasów współczesnych!
Z muzeum wybierzmy się w stronę potężnej katedry Sé (Terreiro da Sé). Najstarsze wzmianki o katedrze pojawiają się już za czasów panowania Wizygotów, jednak dopiero w XII w. rozpoczyna się budowa romańskiej świątyni. W kolejnym wieku zdominowana ona zostaje stylem gotyckim, w którym powstają m.in. zachwycające krużganki, w XVIII w. udekorowane biało-niebieskimi azulejos. Sto lat wcześniej w bazylice pojawiają się elementy renesansowe, a w 1772 r. romański styl portalu ustępuje miejsca modnemu rokoko. Warto zobaczyć, szczególnie dla niezwykłych krużganków.
W pobliżu znajduje się Casa Museu Guerra Junqueiro (Rua Dom Hugo 32). Guerra Junqueiro (1850–1923), znany jako uroczy „pan z długą brodą”, był rewolucjonistą, liberałem, a także kolekcjonerem rzeczy pięknych: filiżanek, stołów, dywanów, porcelany… Te i inne perełki z okresu XV–XIX w. zobaczyć można w niewielkim, niezwykle cichym, mało popularnym wśród turystów muzeum. Wielbiciele baroku mogą udać się do Igreja de Santa Clara (Largo 1 de Dezembro). Niezwykle bogato zdobiony, lśniący pozłacanymi talha dourada, kościół ten może przyprawić o zawrót głowy – w XVIII w. pisano, że jest w swym pięknie niedościgniony w całej Portugalii! Klasztor św. Klary powstał na początku XV w., ale jego „złote czasy” nastały dopiero w latach 20. XVIII w., gdy coraz więcej statków z Brazylii przypływało z cennym ładunkiem do Portugalii… By wrócić nad brzeg Douro, najlepiej „zaokrętować się” do windy Funicular dos Guindais, która w kilka minut pokonuje męczącą trasę Batalha-Ribeira. Z wysokiej na 281 m windy rozciąga się przepiękny widok na miasto i płynącą u jego stóp rzekę. Po dotarciu na Praça da Ribeira, możemy wyruszyć w prawo, a następnie przejść mostem Dom Luis I na drugą stronę Douro, by w jednej z winiarni przywitać miasto kieliszkiem słodkiego Porto.
Jeśli zdecydujemy się najpierw zgłębić sekrety średniowiecznych ulic, kościołów i muzeów, skierujmy się w prawo, udając się Cais da Estiva, wzdłuż brzegu rzeki. Warto przyjrzeć się zabytkowym kamienicom: jedną z bardziej interesujących jest narożna Casa przy Rua da Reboleira 55. Na półpiętrze (od strony Rua do Outeirinho) odnajdziemy elementy pochodzące z XIV w., fasada na parterze zachowała natomiast gotycki portal. Naprzeciwko, pod nr. 59, znajduje się interesujący dom warowny, wybudowany w 1688 r. przez masona Manuela Mendesa. Dziś służy jako Dom Opieki Społecznej. Wstąpić można do znajdującego się w pobliżu Casa do Infante (Rua da Alfândega 10). Zabytkowy budynek nazywany jest „Domem Księcia” – Dom Infante Henriques właśnie tutaj miał przyjść na świat. Od XV w. przez czterysta lat budowla pełniła rolę urzędu i składu celnego. Obecnie mieści bogate archiwum, gromadzące dokumenty, zdjęcia i inne pamiątki związane z historią Porto.
Idąc w stronę Praça Infante Dom Henriques, nie sposób nie zauważyć potężnego gmachu Palácio da Bolsa (Rua Ferreira Borges). „Bolsa”, czyli… giełda papierów wartościowych! Imponujący pałac, wytwór industrialnych przemian XIX w., zbudowany został w 1842 r. na miejscu spalonego dziesięć lat wcześniej klasztoru Franciszkanów (dziś zwiedzić możemy nietknięty pożarem kościół). Królowa Maria II przekazała teren handlowcom Porto, zrzeszonym w Associação Comercial do Porto (Towarzystwo Handlowe Porto). Panowie, zatrudniając wybitnych architektów, wybudowali pałac, w którym mieli swoje biura, organizowali konferencje, zjazdy, bale i spotkania biznesowe. Dziś jest to jeden z najchętniej odwiedzanych zabytków miasta – m.in. dzięki niemu centrum Porto zostało wpisane zostało na Listę UNESCO. Pałac służy sztuce (i turystom): regularnie odbywają się tutaj koncerty, warsztaty złotnicze, a także bankiety i spotkania polityczne. Tuż obok budowli stoi niezwykły Igreja São Francisco (Rua do Infante Dom Henrique). Dla wielu turystów szczególnie godne uwagi będą podziemne katakumby i ossuarium, wg niejednej opinii najstraszniejsze miejsce na północy Portugalii. Przy Rua da Bolsa, po lewej stronie od Palácio da Bolsa, mieści się budynek niegdysiejszego Mercado Ferreira Borges. Ciemnoczerwona, żelazna konstrukcja kontrastuje z okolicznymi budynkami. Budynek Mercado powstał w 1888 r., lecz bardzo krótko pełnił rolę targu. W planach było stworzenie w nim Muzeum Industrialnego lub Kolonialnego, w rzeczywistości budowla ta stała się najpierw garażem, a następnie miejscem, gdzie dożywiano najbiedniejszych. W połowie lat 80. XX w. budynek rozpoczął funkcjonowanie jak otwarta scena kulturalna, na której do dziś odbywają się wystawy i przedstawienia.
Spod targu rozpocznijmy podróż w głąb Porto, w kierunku dzielnicy Baixa: kontynuując spacer Rua Ferreira Borges skręćmy w lewo ku Igreja da Misericórdia (Rua das Flores 5). Nie sposób być w Porto i nie usłyszeć o Nicolau Nasonim – włoski artysta w szczególny sposób wpłynął na sztukę barokową północnej Portugalii, wypracowując charakterystyczną, dodającą blasku każdemu kościołowi technikę talha dourada. W kościele Misericórdia, wybudowanym na życzenie króla Manuela na początku XVI w., Nasoni stworzył przepiękną fasadę – dzieło pełniące rolę „ambasadora stylu” artysty.
Zaledwie kilka kroków dzieli nas od barokowego Igreja dos Clérigos (Rua São Filipe de Nery). Sławę kościoła znacznie przewyższa jego wysoka na 75,6 m dzwonnica. Świątynia powstała w połowie XVIII w., wg projektu Nicolau Nasoniego i była jedną z pierwszych barokowych budowli w Portugalii. Torre wzniesiona została 20 lat później. Wzorowana jest na typowych dla architektury północnych Włoch campaniles, czyli wolnostojących dzwonnicach, które dumnie reprezentuje Krzywa Wieża w Pizie czy wieża św. Marka w Wenecji. Aby wyjść na górę, musimy pokonać sześć pięter i 225 schodów… uff! Nagrodą jest niezwykła, szczególnie o zmroku w zimowe dni, panorama miasta.
Po wyjściu z kościoła koniecznie odwiedźmy… Livraria Lello & Irmão (Księgarnia Lello & Irmão, Rua das Carmelitas 144). Wykończona ciemnym drewnem księgarnia, otwarta od ponad 100 lat, jest zapewne jednym z najbardziej eleganckich i zaskakujących „domów książki” w Europie.
Spacerując Rua dos Clérigos, możemy odnieść wrażenie, że Porto nabiera nowych kształtów – wąskie, kręte uliczki zastępują szerokie, rozległe aleje rodem z Nowego Jorku… Po lewej stronie rozciąga się Avenida dos Aliados – „salon Porto”, którą wieńczy Câmara Municipal (Urząd Miasta). W pobliżu znajduje się jeden z piękniejszych portugalskich dworców, Estação de São Bento (Praça Almeida Garrett). Wysoki hol dworca, wybudowanego na początku XX w. na miejscu klasztoru São Bento de Avé-Maria, ozdobiony jest ponad 20 tys. niebiesko-białych azulejos, zajmujących powierzchnię ponad 500 m²!
Podążając prosto Rua de Sá da Bandeira, dojdziemy do najstarszego w Portugalii działającego do dziś targu Mercado do Bolhão (Rua Fernandes Tomás). To miejsce pełne najróżniejszych owoców, warzyw, ryb, mięs, przypraw… Neoklasycystyczna, metalowa konstrukcja budowli pochodzi z początku XX w., ale już w 1839 r. działał tu targ. W 2008 r., z powodu pogarszającego się technicznego stanu budynku, Urząd Miasta zaproponował renowację – tradycyjny targ miałyby zastąpić luksusowe sklepy, apartamenty i centrum handlowe. Propozycja spotkała się ze stanowczym sprzeciwem mieszkańców, którzy zebrali 50 tys. podpisów pod petycją przeciwko wyburzeniu Bolhão i zgłosili sprawę do sądu.
W Porto wszystkie wycieczki najlepiej rozpoczynać u brzegów Douro – wracając z Baixy nad rzekę, udajmy się w stronę dzielnicy Foz. Sacrum za nami, profanum przed nami, czyli popołudnie ze sztuką, muzyką i winem. Pierwszym przystankiem niech będzie Museu do Vinho do Porto (Rua de Monchique 45-52). Warto, bo historia miasta spleciona jest tak z Douro, jak i słodkim winem. Z muzeum już blisko do osławionego Palácio de Cristal, który – o dziwo – nie jest oczekiwanym pałacem, ale… stadionem sportowym w formie półkuli! Otoczony ogrodem, nazywany jest w ten sposób z przyzwyczajenia, bowiem od połowy XIX w. stała tutaj rezydencja królewska. W 1951 r. pałac wyburzono pod pretekstem organizacji międzynarodowych mistrzostw w hokeju na lodzie. Można przespacerować się alejkami ogrodów (strefa WiFi gratis), jeśli jednak chcemy zobaczyć więcej, lepiej wybrać się do któregoś z pobliskich muzeów. Museu Nacional de Soares dos Reis (Rua Dom Manuel II 44 – Palácio dos Carrancas) to jedno z ciekawszych muzeów Porto: bogata kolekcja, nowoczesne, profesjonalnie oświetlone wnętrza. Pierwsze piętro zajmuje ekspozycja malarstwa i rzeźby portugalskiej XIX i XX w. Drugie piętro muzeum to oryginalne wnętrze XVIII-wiecznego Palácio dos Carrancas – podziwiać tutaj można meble, porcelanę, biżuterię, a przede wszystkim cenną kolekcję portugalskich wyrobów fajansowych.
Jest taka jedna ulica w Porto, gdzie od kilku lat „urzędują” artyści, projektanci i kreatorzy mody. Jeden za drugim powstawały tutaj niewielkie sklepiki o nowoczesnym wnętrzu, galerie fotografii, a także oryginalne kawiarnie i bary. Ulica ta, zlokalizowana w pobliżu Palácio de Cristal – to Rua Miguel Bombarda, która wraz z Rua das Oliveiras i Rua do Breiner tworzy nieoficjalną „stolicę” designu. Warto zatrzymać się w Centro Comercial Bombarda (Rua Miguel Bombarda 285). Innowacyjny „produkt” kultury miejskiej: w odrestaurowanej kamienicy stworzono alternatywny dom handlowy – 26 niezwykłych sklepów z ubraniami i oryginalnymi przedmiotami codziennego użytku. Świetne miejsce, by kupić niecodzienne pamiątki. Nieco dalej znajduje się Artes em Partes (Rua Miguel Bombarda 457). Na parterze mieści się herbaciarnia, pierwsze piętro wypełniają sklepy oraz galerie sztuki a trzecie piętro poświęcone jest mało znanej sztuce fotografii, zwanej „lomografią” (barwne, kolorowe fotografie robione zabawnym aparatem Lomo, produktem ery sowieckiej…).
Poza ścisłym centrum Porto są dwa miejsca, których nie sposób ominąć: Casa da Música i Museu de Arte Contemporânea de Serralves. Casa da Música położona jest przy Avenida da Boavista 604-610. Na jej terenie znajdują się trzy kawiarnie i restauracja Kool. To miejsce zaskakuje zarówno konstrukcją, jak i wnętrzem: asymetryczny gmach, przypominający swą formą kostkę rubika, pnie się na wysokość ośmiu pięter w górę i trzech w dół (do poziomu -3), a wejściowy hall ma aż 30 m długości! W środku obiekt wykończony jest betonem, szkłem, aluminium, a nawet azulejos, a każde pomieszczenie jest zaskakujące i zaaranżowane w odmienny sposób. Na jednym z najwyższych pięter znajduje się złożony z kilku platform taras, pokryty oszklonym dachem. Casa da Música powstała w 2005 r., autorem projektu był Holender – Rem Koolhaas. Instytucja ta jest jedynym miejscem w Portugalii w całości dedykowanym muzyce: w dwóch przepastnych salach koncertowych regularnie odbywają się koncerty muzyki z całego świata – od fado po dźwięki elektroniczne, klasyczne, eksperymentalne itd.
Równie dynamiczne, choć mniej kontrowersyjne, ale i bardziej relaksujące jest Museu de Arte Contemporânea i Parque de Serralves (Rua Dom João de Castro 210). Według mieszkańców miasta, Parque Serralves jest jednym z najbardziej cichych i spokojnych miejsc w Porto. Harmonia sztuki i natury sprzyja odpoczynkowi, a jasne wnętrza muzeum umożliwiają spokojną kontemplację. Fundação de Serralves, podobnie jak fundacja Calouste Gulbenkiana w Lizbonie, od 1989 r. promuje sztukę nowoczesną poprzez regularne wystawy, koncerty, sceniczny performance, pokazy filmowe, konferencje itd. Muzeum, wraz z otaczającym je parkiem, powstało siedem lat później, wg projektu legendarnego architekta Álvaro Siza. W kolekcji znajdują się dzieła takich artystów jak m.in.: Helena Almeida, René Bértholo, Christian Boltanski, Cildo Meireles, Gerhard Richter, Richard Serra, a także Mirosław Bałka – jeden z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy.
Mieszkańcy Porto wzbraniają się przed uznaniem Vila Nova de Gaia za jedną z dzielnic „stolicy Północy”. W Porto prawy i lewy brzeg Douro, mimo niewielkiej odległości (0,5 km), to administracyjnie dwie odrębne miejscowości. By się tam dostać, przespacerujmy się po przepięknym, dwukondygnacyjny moście stalowym Ponte Dom Luís I, zaprojektowanym w 1881 r. przez Teófilo Seyriga, artystę z grupy architektów skupionych wokół Gustave’a Eiffela. Gdy, będąc na moście, spojrzymy w górę rzeki, ujrzymy powstały w 1877 r. żelazny most kolejowy, dziś praktycznie nie używany – Ponte Maria Pia. Po drugiej stronie rzeki, wspinając się w lewo krętymi uliczkami, dojdziemy na szczyt Serra do Pilar – jedynego wzgórza niezdobytego w trakcie walk pomiędzy liberałami a konserwatystami w latach 1832–33. Obrońcy wolności zwani byli, na cześć odważnych powstańców polskich, Os Polacos.
Największą atrakcją południowego brzegu Douro są caves do vinho do porto – piwnice składowe wina porto, które można zwiedzać, a w ramach wycieczki także degustować wyborne trunki. W większości piwnic (jest ich ok. 60 – zwiedzającym udostępnia się ok. 30) wizyta jest bezpłatna – nieprawdą jest, że te, które pobierają opłatę, słyną z bardziej urozmaiconego poczęstunku. Wycieczka z przewodnikiem trwa ok. 20–30 min, a degustacja obejmuje 2 lub 3 kieliszki porto. Przy długiej alei biegnącej wzdłuż rzeki znajdują się trzy najbardziej popularne caves: Sandeman, Ramos Pinto i Cálem. Sandeman (Largo Miguel Bombarda 3). W 1928 r. George Brown, z pochodzenia Szkot, podjął pracę dla firmy Sandeman, zobowiązując się stworzenia plakatów reklamowych. W ten sposób powstał Don – legendarna postać, pierwsze ikonograficzne logo piwnicy winnej, przedstawiające cień mężczyzny w czarnej pelerynie (w stylu portugalskiej studenckiej narzutki), eleganckim kapeluszu o szerokim rondzie, w lewej ręce trzymającego kieliszek ciemnoczerwonego Porto. Sandeman, założony na początku XIX w. przez ambitnego Szkota z Perth Georga Sandemana, jest także jednym z pierwszych przedsiębiorstw na świecie posiadających, zarejestrowany w 1877 r., znak firmowy. Obecny właściciel, reprezentant siódmego pokolenia Sandemanów, kontynuując tradycję, szczególnie dba o reklamę firmy – zwłaszcza o jej profil artystyczny, stąd niezwykle ciekawe plakaty, a także interesujące spoty telewizyjne, które zobaczyć można na oficjalnej stronie producenta. Ramos Pinto znajduje się przy Avenida Ramos Pinto 400. José Ramos Pinto Rosas (1919–96) dzięki swojemu zaangażowaniu w regionalny rozwój kultury wina znany był, jako „papież doliny Douro” – za jego „kadencji” marka Ramos Pinto zyskała międzynarodowy prestiż. Cálem (Avenida Diogo Leite 344) to założona w 1859 r. przez António Alves Cálem wytwórnia wina, która przez kolejne sto lat dominowała na rynku w eksporcie trunku do Brazylii. Dziś znana na całym świecie, przyciąga do swych piwnic tłumy – złośliwi mówią, że jest to spowodowane najkrótszą wśród wszystkich piwnic odległością od mostu Dom Luis I…
Noclegi
Parque de Campismo Madalena, Rua do Cerro 608, 4405-736 Vila Nova de Gaia (autobusem nr 96 w kierunku Madalena spod stacji metra Trinidade, czas podróży ok. 60 min. Wysiadamy na przystanku Acerro, kemping znajduje się naprzeciwko); tel.: +351 22 7122520; http://www.orbitur.com; ceny: 2,70–4,80 EUR/os., namiot 3,50–5,40 EUR. Możliwość wynajęcia niewielkich domków dla 2–5 os. 36–85 EUR lub skromniejszych tenda bengali dla 2 os. 28–42 EUR. Ogromny kemping zlokalizowany blisko plaży Madalena. Na jego terenie znajdują się basen, kort tenisowy, supermarket, klub nocny, restauracja. Dobra opcja dla tych, którzy chcą pogodzić wypoczynek na plaży ze zwiedzaniem miasta.
Oporto Poets Hostel, Travessa do Ferraz 13; tel.: +351 223 324209; e-mail: oportopoetshostel@gmail.com, http://www.oportopoetshostel.com; ceny: dwójka z dzieloną łazienką 40–44 EUR, miejsce w pokoju 6- lub 8-osobowym 18–20 EUR. Liczba pokoi: 5. Kolejny zadbany hostel w centrum, doskonały, by spędzić w Porto czas z fantazją (dzięki uprzejmości obsługi, a może i pomysłom współlokatorów w pokoju). Kolorowe, a co najważniejsze czyste pokoje w stylu Ikea. Do dyspozycji gości relaksujący ogród z hamakiem. Śniadanie wliczone w cenę.
Porto Downtown Hostel, Praça Guilherme Gomes Fernandes 66; tel.: +351 222 018094; e-mail: portodowntownhostel@gmail.com, http://www.portodowntownhostel.com; ceny: dwójka z dzieloną łazienką 40 EUR, miejsce w pokoju 10-osobowym 18–20 EUR. Liczba pokoi: 6. Niewielki hostel, prowadzony przez sympatycznych i zawsze pomocnych właścicieli. Spokojnie i cicho poza sezonem. We wspólnym salonie tv, odtwarzacz dvd i filmy. Śniadanie w cenie.
Grande Hotel do Porto, Rua de Santa Catarina 197; tel.: +351 22 2076690; e-mail: reservas@grandehotelporto.com, http://www.grandehotelporto.com; ceny: jedynka 96–115 EUR, dwójka 107–145 EUR. Najstarszy funkcjonujący do dziś hotel w Porto. Któż tu nie bywał! Światowej sławy reżyser portugalski Manuel de Oliveira 50 lat temu popijał tu herbatki, a pod koniec XIX w. w hotelu wypoczywał wybitny pisarz – Eça de Queirós. Po upadku monarchii w Brazylii, król Dom Pedro II z żoną Teresą Cristiną zbiegli do Portugalii i pierwsze tygodnie spędzili w apartamentach Grande Hotel, zajmując całe pierwsze piętro. W hotelu wciąż panuje atmosfera belle époque, choć pokoje i sale restauracyjne straciły nieco blasku. Z pewnością liczyć możemy na dyskretną i niezwykle uczynną obsługę. W cenie doskonałe śniadanie w formie bufetu.
Gastronomia
Bull & Bear, Avenida da Boavista 3431; tel.: +351 226 107669; czynne: codz. 12.30–14.30 i 20.00–22.30, nd. Nieczynne. Kolacja z wyśmienitym winem 40 EUR. Przez wielu krytyków kulinarnych typowana na najlepszą restaurację Portugalii – podobno źródło jej sukcesu leży w zdolnościach „kuchennego maga”, jakim jest Miguel Castro e Silva. W wyjątkowy sposób łączy wyrafinowane pomysły z tradycyjnymi, portugalskimi smakami. W weekend zaleca się rezerwację.
Bufete Fase, Rua de Santa Catarina 1147; tel.: +351 222 052118; czynne: codz. 12.00–21.30, nd. nieczynne; bdanie główne 7–10 EUR. Kultowe miejsce, które mieszkańców Porto przyciąga smakowitymi francesinhas – najlepszymi na świecie, jak mawiają niektórzy… W karcie tej niewielkiej knajpki znajduje się tylko jedno danie (francesinhas, dla jasności), podawane w różnych wariacjach. Pycha!
Café au Lait, Rua Galeria de Paris 46; tel.: +351 22 2025016; czynne: pn.–sb. 10.00–2.00. Innowacyjny, urządzony z dużym smakiem café-bar, ukryty „w skorupce” starej kamienicy. Świetne miejsce na popołudniowy odpoczynek przy kawie i dobrej lekturze.
Confeitaria Ateneia, Praça da Liberdade 57-59; tel.: +351 22 2006691; czynne: codz. 8.00–20.00, nd. nieczynne Tradycyjna cukiernia znana ze swych cieplutkich scones i roscas, wyrabianych domowym sposobem od wielu lat. Warto spróbować typowego deseru creme do vinho do Porto (krem z wina Porto).
Maus Hábitos, Rua de Passos Manuel 178; tel.: +351 22 2087268; czynne: pn.–pt. 12.00–15.00, śr.–nd. 22.00–4.00. Mimo nazwy „Złe Nawyki”, same plusy: genialny widok na dzielnicę Baixa (lokal zajmuje czwarte piętro kamienicy), innowacyjne wnętrze, na ścianach fotografie, czasem koncerty na żywo i przedstawienia teatralne.
-----------------------------------------------------------------
Źródło artykułu - http://www.centraltravel.pl/przewodniki

Najlepsze oferty last minute - www.CentralTravel.pl
Wyszukaj nową podróż
Popularne podróże
Korzystanie z serwisu centraltravel.pl jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
Opublikowane na stronach internetowych wszelkie materiały, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.
Copyright 2009, Centraltravel.pl